środa, 28 listopada 2007
Tak wygląda prawdziwa zabawa!

hmm... Czemu w tutaj nikt nie robi takich zdjęć?? Chyba ktoś będzie musiał wszystkich nauczyć, jak uchwycić taką klubową zabawę... ;] I Can Teach You How Do It.

Przy okazji można popatrzeć na świetne ubrania balangowiczów:

r

Piękna kompozycja Mohera z bluzką.

de

B. fajna torebka i sweter, choć samo połączenie... no nie wiem...

edfr

Świetne t-shirty, prawda?

 

To najlepszy zbiór klubowych fotografii, jakie widziałam. Must Look!

 

16:38, paolla_nowak
Link Dodaj komentarz »
Polska Ulica pod innym kontem widzenia

Destylez . Zgadzam się z nim całkowicie. Na jego blogu jest mnóstwo mądrych spostrzerzeń, widać, że to dobry obserwator otaczającej nas polskiej rzeczywistości.

Jednak z notką się nie do końca zgadzam. Prawda, niektóre Ławkary prosto po solarium i Byczki z 'wypasionymi' okularami przeciwsłonecznymi na głowie, plus hektolitrami żelu do włosów mnie przerażają. Prawda, trudno znaleść kogoś ubranego z pomysłem (w każdym bądź razie nie z podrabianym). Ale ja później nie ściemniam, że nie jestem Polką. Bo w gruncie rzeczy lubię polską ulicę.

Lubię te kolorowe babcie w beretach i fartuchach. Lubię tych dziadków w kaszkietach na rowerach, w granatowych kurtkach. Te dziewczyny z brokatowymi tipsami. Tych facetów wygolonych na łyso, w puchowych kurtkach. Gospodynie domowe, w ciucholandowych rybaczkach.

Dlaczego? Oczywiście, nie chcę się tak zaraz ubierać. Nie! Ale za to wszystkie takie 'zjawiska' składają się na coś, czego nie spotkasz ani w Paryżu, ani w Tokio i Londynie. Nigdzie indziej. Dla mnie to jest plus. Bo jak wracam zza granicy (gdzie znowu nie zauważyłam, żeby wszyscy tam byli tak rewelacyjnie ubrani) to wiem, że jestem u siebie. A gdy widzę kogoś o świetnym stylu, tym bardziej się cieszę, że udało mi się go znaleść wśród tej 'głuszy'.

14:55, paolla_nowak , Tendencje
Link Dodaj komentarz »
Trochę na ludowo...

Każdy ma w życiu jakieś fascynacje, okresy zmiany stylu i upodbań. Przynajmniej mnie się tak wydaje.

W każdym bądź razie, mój styl zmieniał się już wielkokrotnie. :p Zmieniłam ostatnio swoje upodobanie do ascetycznej stylistyki i przeżuciłam się na coś równie odległego, jak biegun północny od południowego, a mianowicie: na folk!

Pierwszą rzeczą więc, jaką zamierzam kupić to wspaniałe kolczyki Agnieszki Osikowicz-Chwaji , z Galerii Wylęgarnii.

Ta daaa:

p

Plus jeszcze czarny trencz i etniczna, ostatnio b. modna "lumpia" czapka (podejrzewam, że kojarzycie :]). Komplet jak z moich marzeń gotowy. Bo z marzeń! ;p