środa, 28 listopada 2007
Polska Ulica pod innym kontem widzenia

Destylez . Zgadzam się z nim całkowicie. Na jego blogu jest mnóstwo mądrych spostrzerzeń, widać, że to dobry obserwator otaczającej nas polskiej rzeczywistości.

Jednak z notką się nie do końca zgadzam. Prawda, niektóre Ławkary prosto po solarium i Byczki z 'wypasionymi' okularami przeciwsłonecznymi na głowie, plus hektolitrami żelu do włosów mnie przerażają. Prawda, trudno znaleść kogoś ubranego z pomysłem (w każdym bądź razie nie z podrabianym). Ale ja później nie ściemniam, że nie jestem Polką. Bo w gruncie rzeczy lubię polską ulicę.

Lubię te kolorowe babcie w beretach i fartuchach. Lubię tych dziadków w kaszkietach na rowerach, w granatowych kurtkach. Te dziewczyny z brokatowymi tipsami. Tych facetów wygolonych na łyso, w puchowych kurtkach. Gospodynie domowe, w ciucholandowych rybaczkach.

Dlaczego? Oczywiście, nie chcę się tak zaraz ubierać. Nie! Ale za to wszystkie takie 'zjawiska' składają się na coś, czego nie spotkasz ani w Paryżu, ani w Tokio i Londynie. Nigdzie indziej. Dla mnie to jest plus. Bo jak wracam zza granicy (gdzie znowu nie zauważyłam, żeby wszyscy tam byli tak rewelacyjnie ubrani) to wiem, że jestem u siebie. A gdy widzę kogoś o świetnym stylu, tym bardziej się cieszę, że udało mi się go znaleść wśród tej 'głuszy'.

14:55, paolla_nowak , Tendencje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 października 2007
Tendencje: Canadian Tuxedo

W gruncie rzeczy powinnam pisać tu o rzeczach, które mi się podobają. Jednak pewne mogą stać się bezpośrednią przyczyną palpitacji i nie mogę ich pominąć.

Jedną z nich jest Canadian Tuxedo. Na tę dziwnie brzmiącą nazwę natknęłam się buszując po anglojęzycznych blogach modowych. Lecz po chwili wszystko stało się jasne:

CT Chyba nie ma osoby, która nie widziała tego zjawiska modowego. Bo mimo dzielących świat granic i oceanów na każdym jego końcu spotkamy kogoś ubranego w "kanadyjski smoking" (tu Matt Damon). Zawsze te same wytarte jesansy i luźna kurtka, najczęściej spotykane u odwiedzających sklepy budowlane. Nic na to nie poradzę, że mimo tego, owszem, strój nie jest najważniejszy, to jednak szata ZDOBI człowieka. A Canadian Tuxedo ułatwia mu najwyżej przyjęcie na etat na budowie.

CT, choć częściej noszony przez mężczyzn, istnieje też kobieca odmiana tego stroju. Bardziej obcisła, ozdobiona często kwiatowymi haftami i cekinami. Największy wybór oferowali na Stadionie Dziesięciolecia, niestety bazar został już zlikwidowany. Całe szczęście, jest jeszcze mnóstwo miejsc, gdzie można je kupić. Zawsze też w Biedronce jest sporo miłych tlenionych blondynek, które można zapytać, gdzie to dostały.

Występuje też podobny przypadek, nazywany przeze mnie Dżinsem Od Stóp Do Głów. W tym jednorodność faktury nie ogranicza się tylko do spodni i kurtki. I spodnie, i kurtka, i bluzka, czapka, torebka, buty (?) są jeansowe lub jeansowo-podobne. Moim zdaniem mistrzynią w tym stylu jest niezaprzaczalnie Britney Speras, rodowita Amerykanka. Bo czym byłaby Ameryka bez Jeansów?

bsijt, jeans

 

 

Całe szczęście zdjęcie z 2001 roku. Oczywiście nie twierdzę, że B. nauczyła się od tego czasu czegoś o modzie... Ale to już innego. Przynajmniej trendy nie każą nam wkładać podobnych kreacji i zestawiać jeansu razem. Wiadomo - nieszczęścia chodzą parami.

 

Więcej na ten temat znajdziecie na:

Denimlogy

Styledash

 

 

 

21:45, paolla_nowak , Tendencje
Link Dodaj komentarz »